Niech szkoła będzie normalna cz.1

W szkołach przybywa dzieci, które charakteryzuje: negatywizm, podejrzliwość, uraza, drażliwość, poczucie winy, frustracja, gniew, niski poziom aspiracji, niechęć do nauki, brak zainteresowań, łamanie wszelkich norm i zakazów. Skąd ten pesymizm, napięcie i destrukcja? Czy tylko dom rodzinny i panujące w środowisku lokalnym normy są tego powodem?
Niestety nie. Również szkoła, coraz częściej generuje sytuacje trudne, z którymi uczniowie sobie nie radzą, z którymi pozostają sami. Pozostają sami, ponieważ nie mają, do kogo zwrócić się o pomoc i wsparcie. W zastraszającym tempie przybywa uczniów, którzy nie darzą zaufaniem nauczycieli, pedagogów i innych dorosłych pracujących w szkole. Jednym z powodów tej sytuacji jest to, że postrzegają „ciało pedagogiczne” jak wrogów stojących po drugiej stronie barykady, tworzących zwarty front przeciwko nim. Wynika to z negacji wartości świata dorosłych, której źródłem jest rodzina i grupa rówieśnicza. Niestety, grono pedagogiczne ma również w tym swój udział. Coraz częściej wśród pracowników szkoły można spotkać pedagogów, których charakteryzuje: brak zrozumienia i poszanowania ucznia, przedmiotowe traktowanie ucznia, nieumiejętność rozwiązywania konfliktów, wysoki poziom stresu, wypalenie zawodowe, bierność wobec negatywnych zachowań uczniów, lęk przed uczniem, poczucie niemocy i bezradności. „Ciało pedagogiczne” coraz częściej funkcjonuje, jako nie zintegrowany zespół, któremu brakuje wspólnej hierarchii wartości, poczucia misji, wzajemnego zrozumienia, otwartości i szczerości względem siebie. Często w zespołach tych jest wiele ukrytych konfliktów, o których się nie mówi, których rozwiązania się unika, a którym przecież towarzyszy potężny ładunek niewyrażonej, tłumionej złości. Tak jak w każdym innym zespole dopóki nie zostanie wykonana praca nad integracją, nad pogłębieniem wzajemnego szacunku i zrozumienia będą zawsze funkcjonowały rywalizujące, niesympatyzujące ze sobą podgrupy. Niestety, również jak w innych zespołach, także w gronie pedagogicznym można zaobserwować „lożę szyderców”. Im większy zespół tym loża jest liczniejsza. Podgrupa ta wiecznie krytykuje i bojkotuje każdy pomysł czy działanie, które wymaga zaangażowania, ale mogłoby rozwiązać istniejące problemy bądź usprawnić funkcjonujący system. Grupa ta tworzy intrygi, zasiewa niepokój, pesymistyczną atmosferę i nigdy nie generuje konstruktywnych pomysłów. Tchnie biernością, zawiścią, nieufnością, niechęcią, zazdrością, czasami pogardą i boi się panicznie zmian. Pełni rolę silnie zorganizowanego dywersanta, którego głównym celem jest destabilizacja zespołu.
Skąd taka postawa?. To pytanie pozwolę sobie zostawić bez odpowiedzi.
A czy zespół może to zmienić? Odpowiedź jest prosta – TAK.
Pytanie, ale jak?
Pierwszy krok to zacząć o tym rozmawiać jawnie i otwarcie na radzie pedagogicznej. Ten ruch należy przede wszystkim do lidera zespołu. Jego zadaniem jest między innymi motywowanie zespołu do coraz to lepszego działania, by realizować w systematyczny sposób zaplanowane cele. A celem szkoły jest nauczanie z poszanowaniem dobra dziecka i kształtowanie postaw prospołecznych. Lider ze współpracownikami powinien dzielić się odpowiedzialnością za funkcjonowanie zespołu i za realizację celów. Dlatego powinien ustalić ze współpracownikami czy szkoła tylko uczy, czy także wychowuje. Jeśli ktoś uważa, że szkoła z wychowywania została zwolniona to niech zwróci uwagę na znaczenie procesu modelowania a taki proces na pewno na terenie szkoły zachodzi. Warto, więc przypomnieć, że pracując w szkole pracuje się z żywym, młodym człowiekiem podatnym na modelowanie. Że dobro dziecka jest nadrzędnym celem.
Jednym z następnych kroków, które warto podjąć to zachęcenie zespołu do autorefleksji nad zasobami, jakie posiada, nad mocnymi i słabymi stronami. Następnie trzeba zaplanować działania by zmniejszać deficyty i rozwijać mocne strony. Potem w trakcie zebrań przeanalizować zachodzące zmiany i w razie potrzeby wprowadzać korekty do planu. Teraz już tylko wytrwałość, zdeterminowanie, zaangażowanie, wyrozumiałość i możemy spodziewać się sukcesu.
Ważne jest by głośno i wyraźnie, powiedzieć NIE loży szyderców, dając im oczywiście szansę do zmiany.
Pamiętajmy, że Szkoła modeluje młodego człowieka, że ma pomagać dziecku w rozwoju, że ma go wspierać. A bez rozwiązania problemów związanych z funkcjonowaniem w zespole „loży szyderców” nigdy nie dojdzie do realizacji tych celów.

ZAWODZĄ RODZICE, bo brakuje im umiejętności i wiedzy.
Media promują przemoc i konsumpcyjny styl życia.
MOŻE W TYM WSZYSTKICH POSTARAJMY SIĘ BY SZKOŁA BYŁA NORMALNA.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s